W środę, 11 lutego 2026 roku, Dyskusyjny Klub Filmowy Zbyszek zaprosił widzów na wyjątkowy seans filmu „Piknik pod Wiszącą Skałą” w reżyserii Petera Weira. Widzowie mieli okazję zobaczyć arcydzieło, które powróciło na kinowe ekrany w mistrzowsko odrestaurowanej wersji 4K, przygotowanej pod okiem samego reżysera oraz autora zdjęć Russella Boyda.
Już od pierwszych minut dało się wyczuć, że nie będzie to zwykły seans. Widzowie mieli okazję zobaczyć film w jakości, która pozwalała w pełni docenić jego malarskie kadry, subtelne operowanie światłem i fakturę australijskiego pejzażu. Rozedrgane od upału powietrze, koronkowe suknie uczennic, monumentalna sylwetka Wiszącej Skały – wszystko to w odrestaurowanej kopii nabrało nowej intensywności, a jednocześnie zachowało swoją oniryczną miękkość.
„Piknik pod Wiszącą Skałą”, uznawany za jeden z najbardziej hipnotyzujących filmów w historii kina, ponownie wciągnął publiczność w swoją tajemnicę. Historia grupy uczennic z wiktoriańskiej szkoły z internatem, które w walentynkowy dzień 1900 roku wyruszają na wycieczkę i doświadczają czegoś niewyjaśnionego, wciąż działa z niezwykłą siłą. Film Petera Weira – twórcy „Truman Show” i „Stowarzyszenia Umarłych Poetów” – okazał się seansem gęstym od znaczeń: o niewinności i jej utracie, o tłumionej młodości, o kobiecej cielesności i nieświadomych pragnieniach. Dźwięk fletni Pana i organów wprowadził widzów w niemal transowy stan, z którego trudno było się otrząsnąć nawet po zapaleniu świateł.
Gościem specjalnym wieczoru był Wojciech Tutaj – krytyk i dziennikarz filmowy, absolwent filmoznawstwa i wiedzy o nowych mediach na Uniwersytecie Jagiellońskim, współpracujący m.in. z Filmwebem, „Kinem”, „Ekranami”, „Kulturą Liberalną” i „Magazynem Filmowym SFP”, wyróżniony w Ogólnopolskim Konkursie Prelegentów Filmowych w 2020 roku.
Podczas prelekcji i dyskusji po seansie Tutaj zwrócił uwagę na niezwykłą pozycję filmu w historii kina – jako duchowego przodka „Przekleństw niewinności” Sofii Coppoli czy dzieł Davida Lyncha. Podkreślił, że siła obrazu Weira tkwi w niedopowiedzeniu i konsekwentnym budowaniu atmosfery niepokoju, w której czas zdaje się rozmywać, a natura przejmuje kontrolę nad ludzkim losem. Rozmowa z publicznością dotyczyła również estetyki filmu – jego zmysłowości, fascynacji konwenansem i tym, co wymyka się racjonalnym interpretacjom.
Wieczór w DKF Zbyszek okazał się nie tylko powrotem do klasyki, ale też próbą jej nowego odczytania. W 50 lat po premierze „Piknik pod Wiszącą Skałą” nadal pozostaje filmem, który nie daje spokoju – jak sen, do którego wraca się po latach, by zrozumieć go na nowo.







