Pamiętacie Krzyśka Zalewskiego z Idola? Pozwólcie, że Was zaskoczy…

Wystąpił w II edycji Idola milion lat temu i nawet ją wygrał. Miał wtedy ledwo 19 lat i długie włosy, a przedstawiał się jako Zalef. Zrobił rockowe show i zdominował finał telewizyjnego muzycznego programu.

   a tak wygląda teraz 

Kiedy rozgrywał się pamiętny finał Idola, miałam jakieś… chyba 15 lat. Krzysiek bardzo mi się spodobał i pamiętałam o nim przez te długie lata, kiedy wieść o nim ucichła. A potem, grzebiąc przy Legendach Polskich Allegro zostałam powalona przez fantastyczny cover „Cichoszy” Grzegorza Turnaua. Kto to stworzył, czyje to? Szukam w napisach końcowych „…wykonanie: Krzysztof Zalewski” Tak, tak. To właśnie on. Chłopak z Idola. Wydał już dwie płyty i jest nie do poznania.

Jeśli oglądaliście polski dramat wojenny „Historia Roja” z 2016 roku, to wiecie, że Krzysiek wcielił się w postać Mieczysława Dziemieszkiewicza, ps. „Rój”. I mimo że nazwisko reżysera (Jerzy Zalewski) mogłoby wyjaśniać dlaczego młody, utalentowany muzyk dostał główną rolę w produkcji, to nic bardziej mylnego!. Zbieżność nazwisk jest całkowicie przypadkowa, a ojcem Krzyśka jest polski aktor Stanisław Brejdygant.

Jednak to muzyka, ta muzyka, którą komponuje jest absolutnie zachwycająca. Utworu Zelig z nowej płyty „Złoto” słuchałam w kółko chyba kila dni. A potem słuchałam w kółko utworu Jaśniej, a potem Luka i jeszcze Miłość, Miłość i coveru Obracam w palcach złoty pieniądz Perfektu. Poszukajcie Krzyśka na YT. Przekonacie się, że nie można obok niego przejść obojętnie. Mocno trzymam kciuki za jego karierę. Może udałoby się zaprosić Krzyśka Zalewskiego na Nadbużańskie albo Epicentrum? To byłoby coś!

Komentarze
Joanna Zakrzewska

Related posts
Zostaw komentarz

You must be logged in to post a comment.