Charles Aznavour w SUTW

Charles Aznavour  – ikona, legenda, gwiazda, bard? Słowa to za mało, by opisać kim był ten znakomity artysta.

Legendarny francuski piosenkarz, uznawany za jednego z największych artystów wszech czasów, w zasadzie całe życie – ponad 70 lat, spędził na scenie. Jego płyty rozeszły się w nakładzie ponad stu milionów egzemplarzy, nagrał 1200 piosenek, 294 albumów, zagrał w 80 filmach, koncertował tysiące razy w najdalszych zakątkach naszego globu. Był nazywany francuskim Frankiem Sinatrą, tytanem pracy i wielkim Francuzem, chociaż  zawsze podkreślał, że jest zarówno Francuzem i Ormianinem. Mówił, że obie narodowości są dla niego tak samo nierozłączne, jak kawa zmieszana z mlekiem.

7 lutego dobył się wykład SUTW, który poświęcony był tej znakomitej postaci. Wykładowca Igor Pogorzelski zabrał słuchaczy w multimedialną podróż do świata francuskiej estrady, koncertów i sukcesów Aznavoura oraz jego pięknych lirycznych piosenek.

Ta podróż, uzupełniana znakomitą narracja wykładowcy, pozwoliła słuchaczom SUTW poznać Charlesa Aznavoura jako piosenkarza, kompozytora, autora tekstów, aktora i dyplomatę, który rozkochał w swojej twórczości cały świat. Podbił serca fanów swoją niepowtarzalna barwą głosu (tenor z zabarwieniem barytonowym tak jego głos określają muzykolodzy), podobno w wieku młodzieńczym doznał paraliżu strun głosowych, co nadało jego głosowi charakterystyczną szorstką barwę. Śpiewał nie tylko po francusku ale i po włosku, hiszpańsku, angielsku i niemiecku, jego koncerty wypełniały po brzegi największe i najbardziej prestiżowe sale koncertowe świata.

Osobą, która otworzyła Charlesowi drzwi paryskich scen była Edith Piaf. Zafascynował ją  głos Aznavoura i zaprosiła go do współpracy. Środowisko krytyków nie od razu go zaakceptowało, zarzucano mu słaby i „zadymiony” głos, że jest za niski (miał 161 cm), brzydki i brak mu wykształcenia. Innego zdania była Piaf, która w połowie lat 40-tych zaprosiła go na swoje tournée po Francji  i USA. To był przełom w karierze Aznavoura.

Sam artysta mówił o Edith Piaf: ”Ona była magią, wiedziała jak śpiewać, i że każde słowo ma znaczenie. Miała świetne poczucie humoru i to coś, czego nie zobaczysz w żadnym filmie o niej, że potrafiła się śmiać, tak jak i porządnie wypić i zjeść. Kochała swoją publiczność, była moją wielką przyjaciółką…”

Kiedy wykład dobiegł końca, z widowni popłynęły gromkie brawa, brawa dla dwóch osób: dla Aznavoura i dla Igora Pogorzelskiego. Słuchacze wysłuchali również kilku  najbardziej znanych utworów artysty, chociażby:  „Isabelle”, „La Boheme” i „La Mamma”.

W tej krótkiej relacji z wykładu dzielimy się refleksją o tym wielkim artyście, zachęcając do posłuchania jego utworów, a może i do zgłębienia wiedzy o tym pieśniarzu o międzynarodowej sławie, o człowieku legendzie uhonorowanym we Francji wszelkimi muzycznymi nagrodami.

Paweł Kryszczuk

Related posts